Na to pytanie odpowiedź według mnie może być tylko jedna – zdecydowanie tak!!!! Czy w związku z tym to już koniec postu? 😉 Nieeee, coś jeszcze popiszę:-)

Cóż to jest taki dziennik czy pamiętnik? W zasadzie to dzieło literackie, niezależnie od tego kto je pisze. Literatura rozróżnia te dwie formy, definiując pamiętnik jako prozatorską relację o zdarzeniach, których autor był uczestnikiem bądź naocznym świadkiem. W pamiętniku autor opisuje wydarzenia z pewnego dystansu czasowego, w związku z czym może opowiadać nie tylko o tym, jak zdarzenia przebiegały, ale także ujawniać swoje do nich stanowisko w momencie pisania. Dziennik natomiast to pewnego rodzaju autobiografia, zapiski bieżących wydarzeń, sytuacji, przemysleń, które autor przeważnie sporządza dla siebie. Dziennik składa się z codziennych wpisów, przy których najczęściej widnieje data i miejsce dokonania zapisków.

Szczerze mówiąc, pamiętnik kojarzy mi się ze szkołą podstawową ( to były czasy…). Był to tajemniczy notes, który właścicielka ( chłopcy nie mieli pamiętników, a jeśli tak to nic o tym nie wiem ) skrzętnie przechowywała i prosiła przyjaciółki, koleżanki, kolegów, a czasami także nauczycieli o „wpisanie” się do niego. Taki wpis polegał na napisaniu wierszyka – gotowego, a najlepiej wymyślonego specjalnie dla właścicielki pamiętnika. Oczywiście wierszyk był miły i najczęściej traktował o dozgonnej przyjaźni. Wierszyk pisany był kolorowymi kredkami, pisakami, okraszany był rysunkami, a także różnego rodzaju wklejankami. Wpis „master” zawierał także zdjęcie osoby, która się wpisywała. Jak się nie dostało pamiętnika do wpisania, to znaczyło, że podpadliśmy właścicielce. Także było słabo:-)

Aj, miałam takie pamiętniki, nie wiem jak mogło dojść do tego, że żaden do dziś nie przetrwał. To moja natura: nie gromadzić. Jak cudnie byłoby dziś zajrzeć do takiego pamiętnika….

Na górze róże na dole bez, a my się kochamy jak kot i pies” albo „Na wieczną pamiątkę kochanej Izie – Ania”. Ale niestety, nie poczytam, wszystko zostało zawieruszone…

Ostatnio, konkretnie podczas świąt Bożego Narodzenia, moja córka grzebała w starych zdjęciach u moich rodziców i znalazła takie cudo:

Czyż to nie piękne? Nie mam dziś żadnego kontaktu z osobą na zdjęciu, ale może, kto wie, jakoś się odnajdziemy?

A takie najsłynniejsze polskie pamiętniki to pamiętniki Jana Chryzostoma Paska pochodzące z epoki Baroku. Są one niezwykle ważnym źródłem historycznym, którego wiarygodność potwierdzają relacje współczesnych badaczy historii. Pasek spisując swoje pamiętniki nie korzystał z żadnych notatek, polegał wyłącznie na własnej pamięci. Pamiętnikom Paska z pewnością brakuje obiektywizmu i nie ma wątpliwości, że zależało mu na autokreacji:-) No ale kto mu zabroni?:-)

A dziennik? Dziennik też kojarzy mi się ze szkołą. Z takim notesem o formacie A4, przechowywanym w pokoju nauczycielskim, do którego ciężko było się dobrać, ale czasami się udawało i wtedy pojawiały się trójki i czwórki obok dwójek i jedynek. You know what I mean:-):-):-)

Bez względu na to jak nazwiemy nasze zapiski i do jakiej kategorii literackiej będziemy chcieli je zaliczyć, prawda jest taka, że warto takie zapiski robić. Pamięć jest ulotna, a co zapisane, to zapisane. Fajnie jest wrócić do swoich emocji, odczuć, a nawet do charakteru pisma! Cudownie jest zanurzyć się w dni i chwile, które minęły. Dzięki temu, że są zapisane możemy je poczuć tak, jakby miały miejsce właśnie teraz!

Nasze zapiski możemy kiedyś przekazać naszym dzieciom i chyba to byłby najcudowniejszy dla nich prezent! Moja znajoma pisze dziennik od urodzenia syna, właśnie po to, aby kiedyś mu przekazać. Po to, aby zapisać ważne momenty, pierwsze poprzekręcane słowa wypowiedziane przez synka, swoje emocje, swoje myśli. 

Dziennik może być także formą terapii, bardzo pomocną zresztą. Często przelanie naszych emocji na papier powoduje, że nabieramy dystansu, potrafimy spojrzeć z innej strony na konkretną sytuację czy człowieka. Uspokajamy się, wyciszamy, wyrzucamy emocje, coś w rodzaju oczyszczenia.

Dla każdego pisanie dziennika może mieć inne znaczenie. Gdy byłam mała pisałam dziennik, ale niestety także nie przetrwał, szkoda, bardzo żałuję;-( Od dwóch lat prowadzę dziennik, nie jakoś bardzo regularnie, ale zapisuję ważne dla mnie wydarzenia, plany, intencje. Tyle mi wystarcza w tym momencie, jednocześnie jest to dla mnie ważne. Kilka razy zdarzyło się, że spisanie emocji właśnie uspokoiło mnie i potrafiłam spokojnie przeprowadzić ważną rozmowę z córką. Do mojego dziennika wklejam także ważne liściki od dzieci, życzenia, a także tworzę w nim swoją mapę marzeń. Dziennik żyje i ma się dobrze:-)

Bywając na różnego rodzaju warsztatach związanych z rozwojem osobistym zauważyłam, że nie było osoby, która nie miałaby takiego notesu na zapiski. Spotkałam także osobę – Asię, która pisze swój dziennik regularnie od kilku lat. Dlatego właśnie powstał ten post, a także podcast ze wspomnianą Asią:-)

Kochane, piszcie dzienniki, róbcie zapiski, kto wie, może uczynią Was one sławnymi?:-) 

Przeczytaj także: Lepiej z pasją czy bez pasji?