Zaznacz stronę

Od wielu lat naukowcy, lekarze i znawcy tematu ostrzegają, że nadmierna ekspozycja na słońce nie jest dobra dla naszej skóry. Jeśli tak jest, dlaczego w takim razie reklamy, zdjęcia świata mody i instagramowe profile, nadal pokazują i promują opalone ciała? Staram się sięgnąć pamięcią i wzrokiem do telefonu i jakoś nie widzę białolicych modelek i influencerek, okrytych lnianym szalem, siedzących w cieniu pod parasolem z ciałem pokrytym białym filmem naturalnego filtra przeciwsłonecznego z naturalnego kremu do opalania…Ale po kolei:-)

Czy słońce szkodzi?

 

Jako nie naukowiec, a jedynie doświadczająca życia, mocno zaangażowana w swoje zdrowie i budująca swoje dobre samopoczucie dzień po dniu, dociekliwa w kwestii zdrowia osoba, nie śmiem wypowiadać się w sposób kategoryczny i bezwzględny. Na temat wpływu nadmiernego opalania na skórę możemy poczytać bardzo dużo naukowych doniesień, które w zasadzie mocno nas wszystkich wystraszą. Jeśli ktoś tylko ma ochotę to tutaj i tutaj można znaleźć ciekawe materiały na ten temat, tak tylko, aby wiedzieć i mieć własne zdanie w temacie:-) Ja bardzo lubię mieć własne zdanie, prawdopodobnie dlatego iż wiele, wiele razy zawiodłam się na excatedralnych opiniach autorytetów i dopiero moja własna dociekliwość otworzyła mi oczy na wiele kwestii. Dzięki temu dzisiaj zdrowo sobie żyję bez leków:-) P.S.Niestety troszkę za późno zaczęło się to dziać, ale o tym kiedy indziej:-) Tak więc, odpowiadając na pytanie: Czy słońce szkodzi? – w nadmiarze, tak jak wszystko oczywiście tak. Czyli jak zwykle rozsądek, balans, równowaga i umiar.

Naturalna witamina D

 

Wspaniałe słońce, które tak wielu z nas kocha i czeka z utęsknieniem w czasie zimowych miesięcy, to naturalna witamina D, tak bardzo potrzebna naszym komórkom do prawidłowego funkcjonowania! Jest to niezwykle ważna witamina dla każdego z nas, a dla osób z chorobami z autoagresji – czyli takich jakich jak między innymi ja – jeszcze ważniejsza. Ciekawe artykuły i informacje na temat witaminy D można znaleźć na przykład  tutaj. Moje osobiste doświadczenie z chorobami autoimmuno pozwala mi podkreślić, że poziom tej witaminy powinien być pod górną normę, a może nawet wyżej – to moja osobista opinia, którą wyrobiłam sobie na podstawie informacji pozyskanych od specjalistów medycyny ajurwedyjskiej czy tradycyjnej medycyny chińskiej. Zatem słońce – tak, tak, tak!!! Jak z niego korzystać, aby syntetyzować witaminę D najlepiej posłuchać tutaj :-)

Jaki krem z filtrem wybrać?

 

Tutaj bez żadnych watpliwości odpowiem – tylko i wyłącznie naturalny. Absolutnie nie sięgajcie po krem z filtrami chemicznymi, takimi jak na przykład octocrylene – warto zapoznać się z tym raportem, który z czasem ulega degradacji, w konsekwencji wytwarzając rakotwórczy benzofenon. Ten z kolei może przenikać przez skórę, wywoływać nowotwory wątroby, zaburzać pracę narządów rodnych i wpływać na gospodarkę hormonalną w tym czynność tarczycy. Tradycyjne kremy z filtrami chemicznymi posiadają często parabeny, w tym propylbaraben, o którym wiadomo, że obniża rezerwę jajnikową, czyli dla Kobiet i dziewczynek – nie, nie, nie! W takich kremach, żelach i mleczkach można  też znaleźć diazolidinyl urea, który uwalnia rakotwórczy formaldehyd i wiele, wiele innych składników, których nie powinno się nakładać na skórę, a ich wpływ na nasze zdrowie jest bardzo negatywny. Skóra to nasza największa tkanka, chroni nas przed światem zewnętrznym , filtruje, ale też wchłania, a co za tym idzie wiele składników w naszym ciele się kumuluje i wtedy ta toksyczna dawka jest jeszcze większa! Lata temu wydawało się, że kremy z filtrem to antidotum na doniesienia o raku skóry wywoływanym przed nadmierne opalanie, ale dziś jesteśmy mądrzejsi i wiemy znacznie więcej. Tradycyjnym kremom z filtrami, nawet tym aptecznym mówimy nie!

Krem z mineralnymi filtrami UV

 

Jeżeli lista składników INCI – czyli lista wszystkich składników, z których składa się dany kosmetyk – jest dla Ciebie trudna do rozszyfrowania ( a dla większości z nas jest ) to wybierz taki krem, który posiada certyfikat kosmetyku naturalnego, taki jak np: Ecocert, Cosmos, Natrue, CosmeBio, ICEA, BDIH etc. Jeżeli zobaczysz któryś z tych certyfikatów na kremie czy mleczku do opalania to bierz w ciemno. W tym kosmetyku nie będzie chemicznych filtrów UV ponieważ organizacje certyfikujące kosmetyki naturalne takich filtrów nie dopuszczają. Zresztą nie dopuszczają także  bardzo wielu innych składników, w tym tych, o których napisałam wyżej, czyli żadnych parabenów, silikonów, kontrowersyjnych konserwantów, sztucznych substancji zapachowych itd. Więcej na temat certyfikacji możecie poczytać między innymi tutaj. 

Filtrami mineralnymi w kosmetykach naturalnych są: zinc oxide ( chroni przed promieniowaniem UVA ) i titanium dioxide ( chroni przed promieniowaniem UVA i UVB ) – te minerały organizacja Ecocert wskazała jako dopuszczalne do stosowania jako filtry UV. 

Jak bezpiecznie się opalać

 

Na to pytanie każdy właściwie powinien odpowiedzieć sobie sam, ponieważ każdy z nas jest inny. Generalnie, korzystajmy ze słońca czerpiąc witaminę D, tak bardzo nam potrzebną. Ja nie jestem zwolennikiem smarowania całego ciała i zakrywania go szczelnie przed każdym promieniem słonecznym, łącznie z tym, który dociera przez kilkucentymetrową, przyciemnianą szybę do sali konferencyjnej klimatyzowanego biura. 20 minut dziennie w okresie czerwiec – wrzesień, w godzinach 10-14 potrzebuje każdy z nas. Wtedy ja nie nakładam żadnych kremów z filtrami, cieszą się, że mam możliwość zaczerpnąć naturalnej witaminy D. Natomiast jeśli jestem na wakacjach, jest bardzo słonecznie i to przez wiele dni, to wtedy jak najbardziej filtry mineralne, ale przede wszystkim umiar, umiar, umiar. Czyli lniana koszula czy szal, kapelusz, okulary przeciwsłoneczne, parasol, cień etc. U mnie to serio działa:-)

najlepszy krem do opalania

Filtry UV a planeta

 

Rozmawiając o filtrach UV koncentrujemy sie na naszej skórze i zdrowiu w taki bezposredni sposób, czyli jak konkretny składnik wpłynie na moje zdrowie. Ale nie mogę tutaj pominąć kwestii troski o naszą wspólną planetę i ten aspekt jest dla mnie równie ważny. Filtry chemiczne rozpuszczają się w wodzie podczas kąpieli w morzu, jeziorze, oceanie i nie pozostają bez wpływu na życie, które w tych wodach sie toczy. Sporo mówi się o niszczeniu raf kolarowych poprzez film, który pozostawiają tradycyjne, klasyczne kremy z filtrami chemicznymi. Natomiast filtry mineralne nie mają negatywnego wpływu na ekosystem i często na opakowanaich możecie zobaczyć oznaczenie informujące o ochronie raf koralowych. Mnie to bardzo przekonuje:-)

Opalanie – 3 protipy ode mnie:-)

 

Jeżeli naprawdę bardzo nie lubisz białego ciała, to przypomnij sobie Marylin Monroe: czy ktoś widział ja opaloną? Jeżeli to Ciebie nie przekonuje, to polecam krem delikatnie opalający, naturalny, z certyfikatem kosmetyku naturalnego – są takie!!! Kilka dni przed urlopem, a nawet raz na kilka dni w okresie letnim i skóra jest delikatnie muśnięta:-) Wspaniałych wakacji i mnóstwa naturalnej witaminy D!!!!