Czy jest tutaj ktoś, kto nie lubi tulipanów? Jeśli tak, błagam napisz do mnie, powiedz dlaczego:-)

Tulipan jest dla mnie królem kwiatów. Pojawia się wiosną, kiedy natura budzi się do życia, wszystko wokół rozkwita. Choć od wielu lat zima jest łagodna i nie daje nam się we znaki niskimi temperaturami, to jesteśmy troszkę przygnębieni krótkimi dniami, brakiem zieleni i słońca, szarością. Wiosna przynosi powiew świeżości, czystego powietrza, zapowiada dłuższe i ciepłe dni, a w konsekwencji lato!! Choć sama należę do osób, które lubią każdą porę roku, w tym jesień najbardziej, to znam mnóstwo osób, które uwielbiają wiosnę z całą jej zielonością i obietnicą większej ilości słońca:-)

Tulipan to kwiat, który jest symbolem zdrowia. Piękna, gruba, soczysta łodyga. Soczyste, zdrowe liście. I ten kwiat, który jest piękny zarówno jako pąk i jak i w pełni rozwinięty kielich. 

Zaciekawiło mnie skąd pochodzi tulipan, jak trafił do naszych ogrodów i wazonów aby cieszyć nasze zmysły. Okazuje się, że tulipany mają długą i burzliwą historię. Zaczęto je uprawiać w Persji już w X wieku naszej ery. Do Europy prawdopodobnie dotarły w 1554 roku. Rozpoczęto ich uprawę w ogrodzie botanicznym w Wiedniu, a następnie od 1594 roku w ogrodzie botanicznym Uniwersytetu w Lejdzie w Holandii. I ten rok uważany jest za początek rozwoju przemysłu tulipanowego w Holandii. Pod koniec XVI wieku Europę Zachodnią ogarnęło istne szaleństwo tulipanowe, które doprowadziło do ogromnego wzrostu cen cebulek tych kwiatów. Wartość niektórych cebulek była równa wartości kamienicy w Amsterdamie! Trudno to sobie wyobrazić. Tak wysokie ceny doprowadziły jednak do spadku zainteresowania, a wielu kupców do ruiny finansowej. Nie mniej jednak od tego czasu Holandia jest światowym potentatem w uprawie tulipanów i posiada stałą wystawę w Keukenhof, gdzie wiosną kwitnie ponad 7 mln tulipanów różnych gatunków. Nigdy dotychczas nie byłam w tym ogrodzie, ale z pewnością gdy tylko sytuacja pandemiczna się uspokoi chciałabym odwiedzić to miejsce. 

Tulipan był tematem wierszy perskich poetów w XIII wieku, a w cywilizacji zachodniej był inspiracją dla wielu twórców. Alexander Dumas napisał historyczny romans pt. „Czarny tulipan”, w którym bohater dążył do wyhodowania tulipana o czarnych płatkach. Czy mu się to udało, czy nie, przeczytacie w książce, nie będę spoilerować:-) W naszej rodzimej kinematografii powstał  serial telewizyjny „Tulipan”, przedstawiający perypetie uwodziciela-oszusta o przydomku Tulipan. 

W książce „Znaczenie kwiatów” możemy przeczytać, że czerwony i żółty kolor kwiatów  tulipana symbolizuje miłość, a czarne wnętrze korony serce rozgrzane namiętnością. Czyż nie kojarzy Wam się to z nami, Kobietami? Mnie bardzo! Każda z nas jest piękna i silna, pełna miłości, natury!

Być może wielu z Was tulipan kojarzy się z 8 marca – Dniem Kobiet.  Ja akurat jestem z pokolenia, które pamięta panów szusujących do domów z podwiędniętym tulipanem, czy kilkoma w garści. Świetnie pamiętam także niepewnych, skrępowanych mężczyzn, którzy nie byli pewni, czy składać życzenia wszystkim kobietom, czy raczej udawać, że nie obchodzą tego święta. Tak czy inaczej sytuacja w zasadzie do tej pory jest lekko krępująca i dla nas Kobiet i dla panów z naszego otoczenia:-)

I tutaj zmierzam do finału i odpowiedzi na pytanie: o co chodzi z tulipanem? Postanowiłam wybrać tulipana na logo Podróży do Równowagi, ponieważ symbolizuje zdrowie, naturę, piękno, miłość. Ponieważ jest piękny i szlachetny. I wreszcie dlatego, ponieważ same możemy kupić sobie tulipany – czy inne ulubione kwiaty – kiedy tylko zapragniemy je mieć. Nie potrzebujemy okazywania szacunku do własnej osoby poprzez otrzymanie tulipana raz w roku. Same decydujemy kiedy, ile i jakie kwiaty chcemy mieć. Dokładnie w ten sposób decydujemy o każdym aspekcie naszego życia.

Życzę Nam dobrych i świadomych wyborów i decyzji, poczucia wpływu, mnóstwa miłości – przede wszystkim do samych SIEBIE – i energii natury, która tyle nam daje!

A kwiatów tyle i wtedy kiedy tylko zapragniecie:-)